Multipla koronna wagi 3,5 talara z 1621 roku, najsłynniejszego stempla w historii numizmatyki polsko-litewskiej


Odbitka stempla najbardziej spektakularnej multipli koronnej autorstwa Samuela Ammona z roku 1621 wagi 3,5 talara

 Na naszej Facebook’wej grupie poświęconej numizmatom państwa polsko-litewskiego i z nim związanym (SREBRNE I ZŁOTE MONETY RZECZPOSPOLITEJ OBOJGA NARODÓW), przekroczyliśmy barierę 400 członków! To wielce motywujące. Z tej okazji krótki wpis odnośnie kolejnej znaczącej pozycji z katalogu 16 jubileuszowej aukcji Poznańskiego Domu Aukcyjnego. Pisał już o nim p. Sergiusz Stube na fanpage'u firmy, moneta ta była też chyba natchnieniem dla kolegi Darka Marzęty we wpisie poświęconym studukatówce (KLIKNIJ TEN LINK NIE POŻAŁUJESZ). W zeszłym roku ukazała się monografia studukata autorstwa p. Dariusza Jaska ( "Studukatówka bydgoska 1621 Zygmunta III Wazy. Najbardziej spektakularna polska złota moneta"). Wpis tej pozycji rok temu poświęcił także Antykwariat Numizmatyczny p. Michała Niemczyka. Wspominałem też ten numizmat w kilku postach na blogu i na jego fanpage'u na FB. Krótko mówiąc sporo o niej było już powiedziane (jeśli kogoś pominąłem nie celowo !!!), mimo to stwierdziłem, iż coś jeszcze nabazgrzę od siebie. 



 Rok 1621, był 34 rokiem panowania Zygmunta III Wazy, z Bożej łaski króla Polski, wielkiego księcia litewskiego, ruskiego, pruskiego, mazowieckiego, żmudzkiego, inflanckiego, a także dziedzicznego król Szwedów, Gotów i Wandalów.  45 lat rządów tego monarchy należało do czasu szczytu potęgi militarnej, gospodarczej i kulturowej Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Pod względem powierzchni byliśmy największym państwem Europy, obok Carstwa Rosyjskiego i Imperium Osmańskiego. Osiągnęliśmy upragniony od stu lat cel – odzyskaliśmy Smoleńsk a potęga cara została złamana – pojmany musiał bić czołem przed majestatem naszego monarchy. Zygmunt prowadził politykę na swój sposób, przede wszystkim dbał o wizerunek władcy i starał się możliwie jak najbardziej zwiększyć jego kurczącą się rolę w państwie. Mennice w Koronie i na Litwie biły ogromne ilości monety złotej wszelkiego typu, największe w historii. W mennicy miejskiej Gdańska przodowała produkcja dukatów, podstawowej w świecie monety złotej dla handlu. Formująca się szkoła medalierska w najpotężniejszym mieście RP, słynęła z wyrobu wielodukatowych donatyw i medali, bitych na cześć miasta i osoby króla – na jego użytek.

  Na początku XVII wieku, do tego portowego giganta przybył nowy rytownik Samuel Ammon, jak czas pokaże – geniusz medalierstwa, na którego miarę próżno było szukać konkurenta w ówczesnym świecie. Od samego początku Ammon pracuje bardzo intensywnie tworząc wiele par stempli rocznie, nie tylko dla donatyw oraz medali ale i typowych monet miejskich jak – nowo powstałego nominału – ortów. Jednocześnie w tym wszystkim znajduje czas na przekazywanie wiedzy uczniom.  W czasie gdy mennica wileńska bije duże ilości półportugałów a Ammon pracuje nad stemplami monet gdańskich, król Zygmunt prowadzi wojnę ze Szwecją o utracony tron, oraz Imperium Osmańskim, które czyhało na okazję do napaści na kresy wschodnie Rzeczpospolitej. W tym burzliwym roku, Ammonowi zostaje zlecone zamówienie, którego wykon zapisze go złotymi literami na kartach historii. Musi stworzyć stemple do bicia multipli koronnej,  jakiej nigdy wcześniej bicia nie podjęło żadne inne państwo. Wykonanie stempli musiało trwać dobre kilka miesięcy. Gotowe matryce miały bić 70 mm krążki. Na awersie zamieścił postać królewską, widzianą do pasa z profilu, w zbroi bogato zdobionej ornamentem roślinnym z łańcuchem Złotego Runa na piersi, z łbem lwa na naramienniku, przepasaną szarfą dowódcy, z głową bez nakrycia dumnie acz delikatnie zwróconą ku górze. W otoku zaś legenda głosząca w tłumaczeniu ZYGMUNT III Z BOŻEJ ŁASKI POLSKI I SZWECJI KRÓL. Na rewersie ukoronowana dziewięcio-polowa tarcza z herbami Korony Królestwa Polski, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Królestwa Szwecji, Lwami Gotlandii i Snopem Wazów – herbem rodowym króla. Wszystko to spowite nadzwyczajną kompozycją kartusza symbolizującą dostatek, urodzaj, siłę i stałość, którą zamyka w okręgu łańcuch Orderu Złotego Runa. W otoku reszta tytulatury królewskiej, bez oznaczenia nominału. Zarówno na awersie jak i rewersie brzegi stempla ozdabia gruby wieniec spowity z liści dębowych. Stemplami tymi bito donatywy wielodukatowe, poczynając od 30 dukatów, zwiększając wagę o kolejne dziesięć, kończąc na studukatówce.

Multipla wagi 100 dukatów z aukcji Classical Numismatic Group, LLC Triton XXI Sessions 3 & 4 gdzie wraz z opłatami aukcyjnymi przekroczyła cenę 2 mln dolarów amerykańskich. Według badań przeprowadzonych przez p. Dariusza Jaska jest znanych conajmniej 14 egzemplarzy tej wagi.  

 W srebrze wagi od 2 do 10 talarów. Odbitki w srebrze są dziś znacznie rzadsze od złotych. Samych studukatówek znamy więcej od srebrnych wielotalarówek!
 Nasuwać się może więc pytanie skąd właściwie wzięła się potrzeba stworzenia tych stempli? Ludzie od ponad stu lat spierają się czy to monety czy medale. Bez wątpienia są to monety obiegowe na co wskazuje między innymi styl wykonania stempla oraz fakt istnienia bardzo źle zachowanych egzemplarzy, na dużych monetach obieg szybko się odciska, duża powierzchnia łatwo się rysuje, wyciera i odbija.
 Powodem podjęcia tej serii nie było zwycięstwo pod Chocimiem, gdyż sam król dowiedział się o nim zapewne dłuższy czas po zdarzeniu, jeszcze dłużej wiadomość musiała iść do Gdańska. Przyczyną była sytuacja geopolityczna na świecie, wojny domowe i religijne w Europie, konflikty Rzeczpospolitej ze Szwecją, Rosją i Imperium Osmańskim, zmniejszający się autorytet cesarski w Rzeszy. Te monety miały oszałamiać – być świadectwem bogactwa i potęgi wybrańca Bożego, króla Zygmunta. Tego jak dobrze w tych szalonych czasach wiedzie się wschodniemu mocarstwu, którego był suwerenem. Legenda awersu jest aluzją wprost dla Gustawa Adolfa, Zygmunt daje mu i światu do zrozumienia, że to on jest prawowitym królem Szwecji. Te krążki były świadectwem wielkości a jednocześnie narzędziem propagandy.

Kop. 1453, Kurp. 1684, H-Cz. 1415 var

Pozdro 
Remigiusz - Numizmat 21 

Ps
Miałem okazję trzymać w dłoni! Polecam, bardzo miłe uczucie :D 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

450 rocznica Unii Lubelskiej / 450-osios Liublino Unijos metinės

Trojak ~anomalny~ Zygmunta III - historia moich gdybań / cz.1